piątek, 6 kwietnia 2012

(WIELKA)NOCNE GRAFFITI

Świadomie nawiązuję do tytułu majstersztyku reżyserskiego z 1996, w którym nasza gwiazda estrady Pani Kasia Kowalska (pseudonim artystyczny prawie tak charakterystyczny jak Franek Mysza) snuje się po ekranie ostro naćpana amfetaminą. Otóż w podobnym sposób jak wyżej wymieniony film powstają w naszym pstrokatym kraju setki fajnych inicjatyw artystycznych, społecznych itd. Tradycje malowania pisanek są bardzo długie i wesołe jak nie wiem. W ostatnich latach dzięki popularyzacji takich narzędzi jak lakier samochodowy w aerozolu otrzymaliśmy wspaniałe efekty, które można umieścić w tak hołubionej przez włodarzy miast i miasteczek powiatowych przestrzeni publicznej. Takteż zajączek czy baranek mogą uzupełnić wybrakowany skład ekipy 0700 - Genek Baran i Krzysiu Zając! Mogą potem stanąć pomiędzy nagą laską na bilbordzie reklamującym betoniarki a napisem Bogdan607 wyklejonym literkami ze smerfami, tym samym dodając koloru i radości naszym szarym ulicom. Więc szpreje w ręce i zapraszamy do streetartowych psikanek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz