poniedziałek, 11 lutego 2013

WYŚCIG TRWA

Jak co roku przyszedł czas podniosły i wzniosły dla wszelkiego rodzaju fundacji - czy to fundacja sztuki miasta, czy fundacja streetartu polskiego czy w końcu fundacja "mam skillsy". Jak grzyby po deszczu w ostatnich dwóch latach w każdym liczącym się na street scenie mieście powstawały instytucje trzeciego sektora chętnie sięgające po modny i przystępny dla gawiedzi street art. 

Na fali unijnych środków "na kulturę" powstało sporo instytucji, które promują kolegów (tak też to robimy) o marnych umiejętnościach, lub przypinają łatkę street animatorom i niedoszłym artystom, którzy spełniają się w warsztatach (nie jestem przeciwny warsztatom). Sporo naszej wspólnej kasy poszło na projekty bez projektów (czyt. bez wcześniejszych setek zamalowanych kartek), czyli przedsięwzięcia, które mimo słabej wartości artystycznej przeszły tylko dlatego, że dostały maksymalne oceny formalne wniosków a merytorycznie opierały się na dobrze przeprowadzonej analizie SWOT. Sprawny wnioskujący jest w stanie pozyskać finansowanie dla największego banału, tylko dlatego że dobrze ma obcykane schematy działania dzisiejszych grantodawców. Sami natomiast grantodawcy też oceniają projekty głównie wg określonych w regulaminach procedur bez wsparcia ekspertów w danych dziedzinach (bo to są dodatkowe koszty). W Warszawie funkcjonują tacy eksperci, ale niestety w dużej mierze pro publico bono - osoby, którym zależy na kulturze, zarzynają się aby nasze otoczenie nie zostało kompletnie zjedzone przez mechanizmy kapitałowo-decyzyjne.

I tak w tym roku z MKiDN tzw. granta w wysokości 70 tys.PLN dostał m.in. Łódzki Dom Kultury na kontynucję projektu "Graffiti – sztuka miasta". I tak na stronie Graffiti-sztukamiasta.pl czytamy w zakładce - cele projektu - W polskich miastach, na każdym kroku, można znaleźć wiele przykładów nielegalnego graffiti, które niszczy i szpeci mury. Prowadzi to do wniosku, że niezmiernie ważne jest edukowanie młodzieży z zakresu estetyki oraz wychowywanie w poczuciu odpowiedzialności za przestrzeń publiczną.  Idąc tym tropem zaczyna nam się roztaczać wizja naprawdę interesująca. Uczymy estetyki, słuchamy wykładowców i artystów ASP - jednym słowem będzie ciekawie. I tu warto przejść do zakładki - artyści. Obok takiej legendy jak Egon Fietke (Hats off!) pojawiają się Saulik czy Tonek. Ten pierwszy to jak czytamy: Prawdziwy multiartysta: malarz, beatboxer, tancerz, happener. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, który swoją pracę magisterską poświęcił wrocławskiemu street artowi. Członek zespołu  Me Myself and I, który brawurowo dotarł do finału programu „Mam Talent”, prezentując szerokiej publiczności utwory w zupełnie nowej konwencji – beatboxu. Obecnie Saul realizuje się artystycznie wcielając się w rolę Jamesa Bonda w rewii „Ścigając zło” we wrocławskim Teatrze Muzycznym „Capitol”. Jak to nawinął kiedyś dawno Warszafski Deszcz w kawałku "To ma pływać" o takich multiinstrumentalistach - 
 Znam takiego co nazywam go spółdzielnią hip-hopową
Robi wszystko prócz jednego nie rusza głową
Wszystko robi naraz wszystko ma zjebane
Wrzuty robi skrecze robi robi nawet taniec  

O tym drugim też można się dowiedzieć parę okrągłych słów: Znany wrocławski malarz uliczny. Specjalizuje się w muralach dla dzieci o tematyce zwierzęcej tworzonych w stylu komiksowym. Posługuję się puszką, pędzlem, wałkiem. Znany? Wrocławski? Znam paru znanych wrocławskich, właściwie wszystkich - i żaden z nich nie jest Tonkiem i nie robi murali dla dzieci! Co to w ogóle jest za pojęcie - murale dla dzieci. Znaczy Kubusie Puchatki w przedszkolach i Franek Mysza ze skakanką.

Na koniec w celach projektu czytamy to co najlepsze czyli wynik analizy SWOT - Wszystkie etapy projektu „Graffiti – sztuka miasta 3” wzbogacać będą imprezy o charakterze rodzinnego festynu z happeningami, zabawami artystycznymi i konkursami oraz spotkaniami z twórcami street artu, hip-hopu i beatboxu. Czyli jak zwykle dla wszystkich, czyli dla nikogo. Aż boję się czytać dział - TROCHĘ TEORII. Stop - jednak zajrzałem....i wam też polecam - szczególnie akapity o powstaniu listopadowym :) - http://graffiti-sztukamiasta.pl/?page_id=1019

Proszę Was Drogie Ministerstwo KiDN - proszę jeszcze raz o trochę kultury. Kultury, która nas wzbogaci i otworzy horyzonty, a nie tylko sfinansuje kolejne obrazki o infantylnej treści i estetyce rodem z chińskich fabryk zabawek.

(mś)



 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz