środa, 10 kwietnia 2013

DAREK EDELMAN

Tak wiem, że już tytuł jest nie do przyjęcia a to co się pojawi dalej nie tylko postawi nas w miejscu, w którym kiedyś stało ZOMO, ale zrówna nas z ziemią posądzając o antysemityzm (chociaż naszym ulubionym drinkiem od zawsze pozostaje międzykulturowy Gin&Jews).

Kiedyś na sosm.pl był tekst który miał tytuł BRZYDKIE. Cóż o kolejnej realizacji polskiego Banksyego, weterana graffiti i ikony street artu- Darka Paczkowskiego- można powiedzieć wiele, ale nie można nie powiedzieć też tego: to jest BRZYDKIE! I z rączką coś nie teges. 

Na stronie Culture.pl możemy zobaczyć projekt muralu pana Darka Paczkowskiego z okazji powstania w Gettcie. Cieszymy się, że każda okazja jest dobra. Kiedyś się mówiło: Wypić zawsze można. Teraz wypadałoby: Pierdolnąć se murala zawsze można. Cieszymy się, że zaprasza się wybitnych twórców, by nie pozostawiać warszawskiej tematyki okołowojennej tylko chłopcom z placu Dill Gang (proszę porównać z muralem powstańczym kilka postów wcześniej - przypadkowe podobieństwo czy słuszna linia urzędników zatwierdzających projekty). Więc prawdopodobnie praca już istnieje przy Nowolipki 9B - miała być realizowana 5-7 kwietnia a otwarcie planowane jest na 18.04. Ale w internecie nie ma żadnych przecieków jak to drzewiej bywało, kiedy sztuka w przestrzeni publicznej budziła więcej emocji. Darek vs Marek. Zobaczymy, który jak sobie poradzi z tym muralem. Czy Dariusz odda właściwie hołd poważnym wartościom, czy może wykona zlecenie na mural. Zobaczymy czy powaga malowidła sprosta wielkoformatowej postaci Pana Marka Edelmana.

Jak czytamy dalej na Culture.pl: (mural) Ma charakter społecznościowy - organizatorzy akcji Fundacji Klamra zachęcają do dokonywania darowizn, kupowania koszulek-cegiełek, i licytowania obrazu muralu (szacowany koszt prac to około 10 tys. złotych). ILE??????? Co może kosztować tak dużo przy tak skromnym formalnie projekcie?

1. Podnośnik do 20m wysokości na cały dzień 1200pln, 
2. Farby 600pln, 
3. materiały dodatkowe 200pln
4. transport, noclegi, diety (2 dnii) 800pln
_____________________________
RAZEM 2800 pln

a co z resztą? Koordynacja, księgowość, wynagrodzenie artysty ???? SPORO.

No ale jak to się ładnie mówi przy okazaji tego dzieła - jest to mural społecznościowy (cokolwiek to znaczy!) Pod zdjęciem na stronie wydarzenia czytamy taki tekst:

Rach ciach i gotowe... a teraz zapraszamy do społecznościowego świętowania pamięci o Marku Edelmanie 18go o 18tej. Twórzmy wspólnotowe wydarzenie obywatelskie! Przynieście upieczone ciasto. Zagrają dla nas Jacek Kleyff, Slomaski Sloma i Robert Brylewski a organizacje społeczne pochwalą się swoimi działaniami na rzecz innych. PAMIĘTAJCIE! każdy z Was może być współautorem tego muralu, wystarczy 18 kwietnia o 18.00 być na wspólnotowym wydarzeniu podczas którego każdy odbije szablon z żonkilem na ścianie!

Teraz sobie zanalizujemy i zadamy podstawowe pytania. Rach ciach - rozumiemy, że namalowane było szybko i sprawnie (prawdopodobnie mój kosztorys był zawyżony we wszystkich punktach). Co to jest społecznościowe świętowanie i czym się różni od niespołecznościowego. Co to jest wspólnotowe wydarzenie obywatelskie? Ja rozumiem modę sprzed dwóch lat na "projekty partycypacyjne mające na celu zaktywizować lokalne społeczności i wspólnoty". Ale to jest jakiś bełkot wspomagany moją ulubioną analizą SWAT.

Przy tych wielkich słowach i setkach organizacji zaangażowanych w ten mały, na marginesie dość słaby mural, zastanawiam się czy ktoś pamięta kim jest Marek Edelman, kim jest (lub był) Darek Paczkowski. Czy tylko zostaną nam "lewakujące" pojęcia - społeczność, wspólnotowość i razemość!







2 komentarze:

  1. Nieco przeraża mnie to przeraża. Społeczne zaangażowanie tak wielu osób i organizacji przy tworzeniu zwykłego muralu? Świętowanie wokół powstania muralu? Może jeszcze zróbmy ze street artu religię i ustanówmy święto państwowe w dniu urodzin Banksy'ego.
    A tak serio, to dlaczego się tak wszystko pozmieniało? Kiedyś naprawdę trudno było dostać ścianę do legalnego pomalowania, ale jak już ją ktoś udostępnił, to nie dawał przy tym funduszy na sprzęt, farby, rusztowanie i robociznę. Rozumiem, że świat się zmienił, ale 10 tysięcy za mural?
    Tak jak napisałeś, całe to zamieszanie wokół malowania, zaciera nam prawdziwy obraz, zamazuje powody dla których powstaje jakieś dzieło.

    OdpowiedzUsuń