piątek, 3 stycznia 2014

2013 IS DEAD JAK STREETART

Rok 2013 nie był może obfity w posty na universal hating, ale nie chcieliśmy powtarzać oklepanych tematów i jeść odgrzewanych kotletów prosto ze streetartowej mikrofali. I tak w kilku krótkich punktach warto przypomnieć  kamienie milowe roku poprzedniego. 

1. Nadal mamy te same osoby na ścianach. Wszyscy to wiedzą, wszyscy to widzą, wszyscy mają już dosyć, ale nikt nie powie stop, bo koledzy ważniejsi są niż świeże podejście i nowe jakości.

2. Mamy kontynuację słabszych i gorszych eventów jak Polska długa i szeroka. A nawet więcej - muralizm zszedł  do miejscowości poniżej 20 tys. mieszkańców i do wsi.

3. Gwiazdą roku ogłaszamy Natalię Rak wraz z jej niepowtarzalnym stylem prosto od Etamów z Crew.

4. Mamy wysyp konkursów miejskich, instytucjonalnych i uniwersyteckich na murale. Wygrywają tę najmniej uciążliwe, łatwe w odbiorze i wszyscy są szczęśliwi. Instytucje, bo mają młodzieżowo, artyści spoza pierwszej piątki, bo mogą zaistnieć i budżety, bo są niskie.

5. Dziennikarze nadal się pytają - "wandalizm czy sztuka"? 

6. Mural historyczny stał się jeszcze bardziej czarno-biało-czerwony a jest równie lubiany jak konkurs na mural, bo jest łatwo uzasadnialny.

7. Mamy ultra dziwny projekt "ogarna" w Gdańsku. Kiedyś mówiło się o kontaktach na styku polityki i biznesu. Dziś możemy mówić o układzie na styku ngo'sów, wydziału estetyki i kolegów z punktu pierwszego tego podsumowania. Ponadto zero wyczucia, zero przemyślenia, zero mieszkańców.

8. Wyszedł w końcu album Graffiti Goes East. Wiele osób  się zdziwiło, że nie ma w nim murali i że to jednak wandalizm. I gdzie ten Adidas, który przecież dał na GGE sto tysięcy?

9. Projekt m-city skończył 10 lat. Wiele osób się pytało dlaczego w Warszawie? Dlaczego kuratorował go Kwiatek (ex vlepvnet) a nie napój energetyzujący?

10. Koronka Nespoon na centralnym została przypadkiem zmyta, pozostałe dzieła też. A peron IV jak stoi tak stał!

11. Urząd miasta w Lublinie ukradł Meeting of styles, wraz z jednym ze współpracowników organizatora. Gratulacje i dla UM i dla Łukasza za styl i za spotkanie.

12. Marcin Rutkiewicz został kuratorem w Muzeum Plakatu  w Warszawie, a Artur Wabik zwany w tejże stolicy "gajowym" też szykuje coś podobno...



12 miesięcy pięknych i kolorowych upłynęło w cieniu festynu, konkursu i tych samych twarzy co zwykle. Nie wspominam już o tych mostkach zakochanych czy "baneryzmie" dotąd nieznanym. 

Universal Hating jeżeli jeszcze wytrzyma to przeniesie się do Natemat.pl (serio, będzie jeszcze bardziej serio).
















13 komentarzy:

  1. w etamach robi naryz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieznamgościa

    OdpowiedzUsuń
  4. 2014 rad
    1. zmienić kolegów;

    2. mural na folii, kartonie, osb

    3. uknuć intrygę

    4. żadnego nie wygraliście?

    5. a szablon to tez graffiti?

    6. Darek się starzeje

    7.
    a) Michal się starzeje
    b) Jan się starzeje
    c) Gdańsk to nie jest polskie miasto

    8. najki dały 200

    9. Kto się skończył?

    10. Ale co się bezdomni babci nawspominali. "Jedz wniusie, jedz"

    11. Bo z Adisucksem im nie wypaliło

    12. A nie na odwrót?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale beznadzieje podsumowanie.

    1) Ciągle Ci sami a kogo się spodziewacie? Ja ktoś "nowy" się pojawia to wszyscy się srają ze nie malował już 50 lat i nie zrobił 50 kolejek, żeby dopiero przejść na stritart. Jak na festiwale zapraszają ludzi z za granicy to wszyscy się wkurzają - ze mamy naszych rodzimych.

    2) Rozumiem ze murale mogą być tylko w dużych miastach bo małe miasteczka nie są godne żeby mieć pomalowane ściany? Rozumiem ze jesteście z Wawy ale bez przesady. Co komu do tego ile mieszkańców ma miasto w którym odbywa się malowanie? Murale nie istnieją od roku i wcześniej jakoś nikt nie miał problemu ze pojawiały się w większych mi mniejszych miejscowościach. Co do jakości festiwali - są lepsze i gorsze.

    3) Malarz jak malarz, młoda jest ale to jest ta "nowa" i wszyscy jak to w Polsce maja ból dupy ze nowa, co do Etamow można porównać do Aryza, wczesnych prac MaClaim i paru innych.

    4) To nie wiem czy się cieszyć czy płakać ze "nowi" mogą robić to co chcą robić bez ogromnego budżetu na "swojej" pierwszej ścianę. W 1 punkcie narzekacie że ciągle ci sami - tutaj że ktoś inny spoza pierwszej 5 może coś zrobić. Zdecydujcie się. Rozumiem o co wam chodzi- ze z reguły wygrywa projektu muralu o tematyce wojennej albo super łatwej ale szczerze mówiąc pokażcie mi jedna osobę/grubę z tej pierwszej piątki która nie robi rzeczy łatwych? M city ? Etamy ? Nawer/ Pener itp ?
    Sepe i Chazme? Pokażcie mi ciężkie murale z historii - taka łódź gdzie mural był głownie reklamowy, nawet prace Twożywa nie są ciężkie choć maja większe przesłanie niż ładne obrazki wyżej wymienionych. Nie mylcie muralu który ma być z natury czymś mniej lub bardziej ale dekoracyjnym a "stritartu" który to powinien być bardziej uszczypliwy ale przez to tez nielegalny. Rozumiem ze budżet jak mały to już też nie pasuje? W turku (za mała miejscowość by były tam murale) 1 ściana zrobiona przez etamów + proembriona była zorganizowana za jakieś 100zł + sponsorzy którzy wszystko dali za darmo. Jakoś chłopaki nie mieli problemu pomalować.
    Co do jakości ścian to jak z festiwalami są różne.

    5) Dziennikarze są tak samo durni jak byli kiedy powstały inne odłamy sztuki i będą tak samo durni w przyszłości.

    6) Nie widzę problemu w muralach patriotycznych, ale rozumiem ze powinno się organizować więcej "prawdziwych" jamow graffiti gdzie wszyscy z nie legalu nagle malują swoje ksywki w kolorze i robią tło z akwarium.

    OdpowiedzUsuń
  6. 7)Nie wypowiadam się nie widziałem na żywo, choć myślę ze udział UF w całej akcji jest nie fair - powinno się zostawiać takie rzeczy ludziom z wewnątrz, ale co do argumentu "za mało mieszkańców" to jest śmieszny. Tylu ilu mieszkańców tyle postaw, nie traktujcie ludzi jak jednej masy, która powie "chcemy wszystko niebieskie" zawsze ktoś powie ze chce czerwone a ktoś inne że w ogóle by nie chciał - kogo wtedy maja słuchać? Nikogo? Czy "za mało mieszkańców" oznacza - przekonajcie ich do swojego? Rozmawialiście kiedyś ze wszystkimi mieszkańcami jak robiliście coś z Vlepnetem? Wątpię - nie wiem czy macie bezpośredni wpływ na murale które w ramach Vlepnetu powstawały ale np. wątpię ze podobały się one wszystkim mieszkańcom - to ze zrobiliście warsztaty gdzie dzieciaki sobie powycinały kształty z folii nie oznacza że przeprowadziliście wielka interwencje wśród nich i cokolwiek zmieniliście.

    8)Wiele ludzi mówi też ze nie wszyscy są i ze niektórzy maja za dużo miejsca - śmieszne jest ze Ci "prawdziwi" robią to to samo i mają ten sam ego niesmak jak było z 1 polskim strit artem choć przyznaję jakość albumów nie porównywalna.

    9) wow

    10) Ale zajechało prywatą. Fajnie fajnie ze zostawili naprawdę jest z czego się cieszyć. Ekstra tylko "nie za mało" tam użytkowników dworca ?

    11) Meetingu akurat mi szkoda i tu macie racje.

    12) Oceniacie samo zostanie kuratorem czy rzeczy które zrobi / zrobił będąc kuratorem?

    Ogólnie to strasznie to naciągane, szkoda Was bo zapowiadaliście się ciekawie.
    Może zacznijcie pisać o ludziach z za granicy bo u nas to się chyba mało dzieje...

    pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za te komentarze! Dwa lata męczymy się z tym blogiem i jakoś nikt nie podejmował dyskusji! Nareszcie!

      1. Nie spodziewamy się już niczego. Nie trzeba robić kolejek, żeby robić murale, dobre murale, murale o czymś. Na przykład festiwal w Katowicach to jedyny dobry event w tym roku, gdzie większość artystów była zza granicy - nie narzekamy na to.

      2. Ale dlaczego zalewamy już cały kraj chujową pseudosztuką?

      3. Po co promować kolejną osobę o takiej samej stylówie?

      4. Masz rację nikt nie robi rzeczy trudnych, bo albo się boi, że nie pozwolą robić drugi raz albo nie próbuje nawet (wyjątek zbiok). Sam konkurs jest rozwiązaniem głupim i uniemożliwiającym rozwinięcie się ani artyście ani miastu. Jak jest mały budżet to łatwiej zrobić konkurs w którym wygraną jest możliwość realizacji muralu, niż zaprosić zajebistego artystę z nazwiskiem, skillsami i czymś do powiedzenia.

      6. Jebać legalne graffiti jamy ze wspólnym tełkiem. Jebać patriotyczne murale za moje pieniądze i w mojej przestrzeni publicznej.

      7. O mieszkańcach było trąbione od początku projektu i tu jest ten zarzut, podobno miały być jakieś konsultacje itd. Generalnie również z punktu widzenia urbanistyki czy konserwacji zabytkowych części miasta projekt jest nie trafiony estetycznie.
      Co do (v) to większość murali przy których miałem okazję pracować w latach 2008-2011 było robione bez udziału mieszkańców bo taki był cel i zamierzenie. A co do tzw. 'warsztatów street artowych' to się zgadzam - trudno o głupszą i gorzej wydane publiczne pieniądze - nigdy się nie jarałem.

      8. Nie można zrobić czegoś co będzie pasowało wszystkim to fakt, a porównanie GGE do PSA jest nie na miejscu. Przede wszystkim inna metoda pracy, za kontent foto i tekstowy odpowiadało jakieś 30 osób co zapewnia największą możliwą wiarygodność, obiektywność i rzetelność.

      10. To nie prywata tylko śmiech historii. Nikt nie chciał się pytać użytkowników dworca więc się nie pytał - to nie ten temat.

      12. Nikt nic nie ocenia...to tylko ciekawy fakt na koniec roku.

      Usuń
    2. Witam ponownie.

      1) Jednak żeby rozmawiać o Katowicach musimy trochę podzielić sztukę na tą która w zamyśle "ma być przystępna/ładna" i myślę tu o festiwalach takich jak UF i z tą która ma nie być taka właśnie po to żeby zwrócić na siebie uwagę. Katowice doskonale wiedziały że nie wygrają z UF pod względem ilości nazwisk i "ładności" projektu więc musiały iść w drugą "artystyczną" stronę. No dobra ale to 2 bieguny i dwa miasta. Teraz jak inne miasto a raczej fundacja chciała by to za bardzo nie ma wyboru- albo idzie w stronę Kato albo UF - dla mnie jedno i drugie jest tak samo dobre. Doceniam i to i to (straszne jest ze UF sprzedaje koszulki i robi wycieczki autobusem ale zapożyczyli to z innych europejskich miast ) W Katowicach owszem i jest bardziej artystycznie i większy nacisk położono na idee ale ale był też motyw tagowania sobie z projektora na ściance, więc trochę tandetą też zaleciało - nie zdziwiłbym się jak by to było organizowane przez UF.. no ale. Rozumiem że dla Was jest tylko 1 droga ? Ta z Kato? Skoro tak to dlaczego jeszcze nie hejtowaliście tej piątki która wymieniłem wcześniej? Oni wszyscy tak naprawdę robią ładnie - ok spoko technicznie ale nadal ładnie.

      2) No dobra chujowizna chujowizną ale co ma wielkość miasta do projektu?
      Duże miasta też maja chujowizne.

      3) Nie rozumiem dlaczego nie? Jedna osoba malująca więcej, naprawdę nie zaszkodzi reszcie - nagle sepe czy etamy nie będą miały mniej malowań. Idąc dalej Etamy też nie powinny malować bo są podobni do MaClaim i Aryza a Sepe tez już niech skończy bo można go porównać do Dome? Poza tym skoro jest jakaś ograniczona liczba osób która może malować "w stylu" zróbmy też konkurs gdzie tylko 1 osoba może robić abstrakcje bo reszta to już kopia kopii. Kto pierwszy z trójki nawer chazme pener zaczął malować pierwszy abstrakcje ?
      Reszta powinna mieć zabronione malować ? Nie dajmy się zwariować. Jeżeli ktoś ma ochotę zaprosić jakiegoś artystę to niech zaprasza tego którego chce. Kto decyduje o tym co jest ok a co be i kto ma pierwszeństwo?

      4) A może malarz porostu nie ma ochoty malować rzeczy trudnych ? To jest ta wolność o której wszyscy mówią - może ci malarze po prostu nie chcą być trudni nie dlatego że się czegoś boja tylko dlatego że po prostu nie chcą. Nie tylko wewnętrzne przesłanie powoduje że coś jest sztuka a coś nie. Czasami technika jest wystarczająca. Moim zdaniem w Polsce jest i tak chujowo że ludzie nie potrzebują jeszcze żeby ze ściany atakował ich trudny przekaz - druga strona medalu że rozmiękczyły nas reklamy - i już wszyscy chcą żeby było ładnie i kolorowo. A najlepiej żeby było napisane pod ściana o co chodzi. Ja to rozumiem ale mural nie ma aż tak dużego impaktu żeby nagle zmienić czyjeś życie. Poza tym ludzie którzy biorą udział w konkurach to nie są znani artyści - Ci już maja w dupie konkursiki. Z jednej strony tak mogło by ich nie być ale z drugiej a może dla kogoś będzie to początek drogi.

      6) Jebać odnawianie zabytków za moje pieniądze, jebać wszystko czego nie lubię a na co wydaje kasę mój rząd, jebać becikowe bo nie mam dzieci i jebać wszystko, jebać warsztaty z wycinankami. Bez przesady aż tyle tej kasy z podatków Ci nie zabierają, poza tym komuś kto też płaci podatki może się to podoba. Trzeba by było zmienić cały system i wyznaczać na co chcesz wydawać swoje podatki ale to nie problem malujących i organizatorów tylko całego systemu, więc zarzut do festiwali że jak jest kasa to biorą jest nie fair. To że to Tobie się nie podoba, no trudno. Mi się to podoba.


      Usuń
    3. 7) Z tego co się orientuje to spotkania były - ale chyba nikt nie myślał że te spotkania są po coś innego jak tylko pokazać jaki jest gotowy plan działania. Takie rozmowy z logistycznego punktu nie maja sensu - co z tego że pani Halina z trzeciego piętra chce żeby fasada była cytrynowa ? Rozumiem konsultacje z architektami, plastykami - burze mózgów z ludźmi którzy wniosą coś więcej w projekt niż to że się komuś nie podoba styl mcity.
      Murale zawsze będą narzucały się innym. Choć w tym przypadku są tak delikatne że mieszkańcy powinni się cieszyć z tego że maja odnowione fasady (za nasze pieniądze!) (widziałem je tylko na zdjęciach więc trudno mi rozmawiać o jakości)
      Oczywiście ludzie działają tak że jak coś widza to wyrabiają sobie od razu zdanie a wizualizacje było straszne dlatego tak dużo ludzi broniło się przed projektem. Co do autone to na co dzień zajmuję się malowaniem ścian więc zapewne naturalnym było dla niego zrobić to w taki sposób jak to zrobił.

      Co do warsztatów - nie jarałeś się ale robiłeś - parę lat temu sam zhejtował byś siebie na tym blogu.

      8) Nie porównuje samego albumu napisałem ze oby dwie publikacje maja tylko dwie wspólne 2 rzeczy - zranione ego ludzi którzy nie dostali się do środka albo dostali mniej miejsca niż inni i mimo tego ze za projekt odpowiada 30 osób ale i tak najwięcej miejsca ma wiadomo kto - ziomki ewc.
      Przy każdym albumie nigdy nie m 100% obiektywności.
      Nie zrozum mnie źle nie bronie tutaj Polskiego stritartu bo album jest po prostu śmieszny no ale.. mój ulubiony i najbardziej trafny argument - nikt wcześniej nie zrobił albumu o stritarcie mimo tego że wielu zapowiadało- tutaj wygrywa Rutkiewicz - przegrywa w całej reszcie co do zawartości / grafiki itp.

      10) Wszystkie działania na dworcu były równie bezsensowne i powinny zostać zamalowane i zapomniane.

      11) Wiem, że Rutkiewicz to nazwisko zapalne ale ja bym poczekał z werdyktem, ale rozumiem że to taka zapchaj dziura żeby było 12.

      Usuń
    4. 1. Po pierwsze to nie jest żaden wyścig i nikt tu nie wygrywa. Po drugie UF produkuje dekoracje i promuje raczej rzemiosło niż sztukę. Sztuka (moim zdaniem, a ten blog jest subiektywny, z resztą jak więszkość blogów) powinna być krytyczna, opiniotwórcza, powinna coś przekazywać a nie tylko wywoływać okrzyk "łaaał ale ładne".

      2. Tak, duże miasta też mają chujowiznę. Czy to znaczy, że mniejsze mają brać to jako dobry przykład?

      3. Nikt nikomu nie zabrania malować. Pytanie tylko dlaczego "kuratorzy" i organizatorzy decydują się promować kolejną taką samą osobę. Ktoś jednak może powinien o tym decydować. Decydować o dobrej jakości i oryginalności wydarzeń. To że w każdym mieście jest ratusz nie znaczy że w każdym musi być figuratywny mural w jaskrawych kolorach.

      4. A może malarz, który nie chce malować rzeczy trudnych nie ma nic do powiedzienia i może jest malarzem ale już napewno nie jest artystą...
      Nie! Nie wystarczy aby było kolorowo i ładnie. Mural tak samo jak każdy utwór kulury powinien zmusić do myślenia a nie być tylko bezpieczny wizualnie.
      Uważam, że sama idea konkursu jest bez sensu. To pójście urzędu miasta na łatwiznę - nie muszą ufać ludziom, którzy się na tym znają, nie muszą wydawać kasy na uznanych artystów, mają młodzieżowo i ładnie. Wszyscy szczęśliwi i nikt się nie pulta.

      6. Nie lubię na siłę robionej polityki historycznej. Przestrzeń publiczna jeżeli ma być wypełniana sztuką to raczej uniwersalną, która nie narzuca punktów widzenia. A jeśli ma upamiętniać to niech to robi na poziomie. Historyzujące murale wszystkie wyglądają tak samo, a ich estetyka jest rodem z opraw meczy piłkarskich. Dlaczego miasta mają do mnie przemawiać językiem kiboli?

      7. Spotkania może i były, ale były zapowiadane szerokie konsultacje. Remonty zostały, z tego co wiem, przeprowadzone za pieniądze wspólnot - więc te konsultacje miały uzasadnienie.

      8. EWC jest najwięcej w rozdziale o Gdańsku, ale napewno nie w całej książce. Zabrakło paru osób czy ekip, które nie chciały dać zdjęc - z różnych powodów (np. SIEN czy grupy VHS/AX). Były pozatym dwa lata na podesłanie materiałów, dlatego uważam, że zostały utrzymane standarty, dziękim którym możemy mówić teraz o obiektywności.
      Co do albumu Rutkiewicza, to nie pamiętam, żeby ktoś wcześniej zapowiadał taki album...(temat przemielony jest już totalnie).

      10. Nadal uważam, że peron IV się broni...

      12. Nikt nie ocenia, czytaj ze zrozumieniem proszę. To jest przytoczony fakt/ciekawostka, która w świetle wcześniejszych działań R. może się rozwinąć lepiej lub gorzej.


      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Prosimy nie zamieszczać reklam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uroczy ranking, więc dorzucam mały komentarz od siebie.

    1. Trudno się nie zgodzić z szanowną załogą, ale przecież Ci ludzie sami się nie zaprosili na te festyny. Z drugiej strony, z moich obserwacji chłopaki nie widzą problemu, więc sam już nie wiem czy po prostu chodzi o sztamę z kolegami czy po prostu "jestem na wyższym levelu, mam to w dupie". W sumie też mam to w dupie, mimo, że jestem na niższym levelu. ;]
    2. Tutaj prawie się obraziłem, bo sam jestem z metropolii <20k, na szczęście mam dystans do siebie. ;)
    Dodam tylko, że planuję małe CONIECO w rodzinnych stronach w 2015, ale bez festynowej otoczki, więc jest szansa, że będę rednekowym pionierem. Jest nisza. ;)
    3. Zdecydowanie Trzeci Etam, ew. Trzecia Etamka, ale BBC czy inny CNN się jara, a oni się znajo.
    4. Również zgoda, chociaż z historycznymi muralami nie byłoby problemu, gdyby przy okazji powstawało 2x więcej kozackich 'niehistorycznych' murali. Obecnie proporcje trochę kłują w oczy.
    5. #kuźniar
    6. #kuźniar
    7. Nie znam dokładnie podłoża beefu (wołowiny). Same prace niektóre bardzo spoko dla mnie (Otecki, Theos, M) inne dużo mniej.
    8. No właśnie, gdzie ten Adidas? Może brakuje mi jakiejś strony? Hmm. ;)
    9. Widziałem ten wpis. ;]
    10. A właśnie, nawet nie zauważyłem jak zniknął. Serio nie ma?
    11&12 Nie znam tematu, nie wjeżdżam w beef, ale lubię wołowinę.

    Ogólnie fajny ranking, lubię takie. Szkoda tylko, że 2014 pewnie też będzie festynowym rokiem. Mimo wszystko nadzieja podobno umiera ostatnia, więc może będzie lepiej.
    (Tak, wiem czyją matką jest nadzieja :)


    ps. Co do GGE, to album bardzo spoko, nie znam branżuni na tyle, aby się wypowiadać za wszystkich, ale Inowrocław (chociaż bardzo szanuję kilka imion z tego miasta, ale gdzie jest Serial przykładowo?). Inna sprawa, że typ ode mnie z miasta od 95 do 2003 najebał mnóstwo bomb na ulicach (od standardowej wielkości po naprawdę spore nawet jak na wielkomiejskie standardy, policja również nie głaskała) tyle, że nie bawił się w kolegowanie, a internetu używał tylko do szukania muzyki dla bibojów. To nie hejt, a raczej ciekawostka, być może jest więcej takich osób (sam znam jeszcze jedną tego typu z Goleniowa (<2000), z naprawdę świeżym stylem, tyle że bez fazy na internet).
    Spore Elo!

    OdpowiedzUsuń