czwartek, 10 października 2013

DOKTOR WRZÓD

W sposób niezamierzony wrzesień stał się wydawniczo najpłodniejszym miesiącem w historii ulicznego półświatka. A temat przemknąłby niezauważony gdyby nie siódme poty pewnej damy, która zabrała nas w wyrywającą kartki podróż po świecie graffiti. Dama ta o dwuznacznej tożsamości rzuciła rękawicę GGE tworząc ofertę za dwie dychy. Nas (hip hop is dead) skusiła.

I trzeba oddać honory, pokłony. Respect, szacunek. Pozycja trzyma poziom od strony pierwszej po samiuśki kod kreskowy. Poziom największego socjologiczno - badawczego oszustwa, z jakim się mierzyliśmy w całym naszym dwunastoletnim życiu.

I tu Czytelniczko droższa od pieniędzy, Czytelniku Miły możemy dać upust naszej żartobliwej błyskotliwości. A że tej za grosz nie mamy, stawiamy sprawę jasno - ludzkość zrobiła kolejny krok i dymanko na s***t artach i na ***ffiti przestało być domeną samorządów, korporacji czy agencyjek reklamowych. Do odcinania kuponów włączyła się polska nauka.

I na nieszczęście dla niej, znamy troszkę standardów. I oto nasza refleksja:
  • naukę uprawia się dla poznania prawdy o zjawisku. A nie zapełnienia dyplomu.
  • nauka wyczerpuje źródła, w tym zagraniczne. To coś ma aż 8 książek obcojęzycznych, ale dla splendoru tytuły artykułów z dwujęzycznego Brain Damage zapisuje w wersji angielskiej;) 
  • nauka stawia problem i szuka jego rozwiązania. A nie opisuje kilkunastu wrzutów z dwóch miast przez pryzmat użytych kolorów;) Ale papier przyjmie wszystko, co nie? 
  • nauka nie udaje mądrego stosując podręcznik do typografi chińskiej aby przeprowadzić pseudo analizę szablonu zespołu Gorillaz... 
  • naukowiec myśli. A przynajmniej próbuje. 
Ok, nam się już nie chce (wierzyć). Sprawdźcie sami, tu dosłownie każde zdanie jest głupsze od poprzedniego. O stylu gimbusa - przez grzeczność - nie wspominamy. 

Przykłady zaawansowanej analizy:

„Pozostałe stołeczne prace nie przekraczały jednak rozmiaru 40x56 a lubelskie 35x20cm. Lubelskie portrety są zatem mniejsze niż te malowane w Warszawie”

Przykłady zapełniania kartek, czyli napiszę co widzę. A że nie znam relacji wysokość x szerokość to trudno:

„Przykładem kompozycji malarskiej identyfikującej osobę może być pochodzące z Lublina graffiti Reno o wymiarach 600x220cm. Kompozycja jest zamknięta (...) Przestrzeń konstruowano z wykorzystaniem liter trójwymiarowych i perspektywy linearnej. Idącą wgłąb kubaturę liter wypełniono kolorem czarnym. Zastosowano też podwójny zewnętrzny kontur (czerń i zieleń). Liternictwo wypełniono trzema odcieniami zieleni i pokryto deseniami. Pojawia się też motyw gwiazdek, a bliki i błyski na krawędziach liter sugerują światło pochodzące z ulicy. Tło w postaci chmurek jest w dwóch odcieniach błękitu.”

„Po prawej stronie pseudonimu Hektor namalowano postać żółtego kurczaka utrzymaną w stylistyce filmu animowanego. Kurczak ubrany jest w pasiaste, więzienne ubranie z literą „P” w niebieskim kółku, przyszytą do piersi.”
Wnioski:

„Ogólnie warszawskie wrzuty sprawiają wrażenie bardziej agresywnych, co potęgowane jest przez wizerunki złych, szczerzących zęby liter i czerwone, krwawe kałuże. Pod względem estetycznym wrzuty są jedną z najbrzydszych form graffiti”.

„W warszawskich graffiti widoczna jest rezygnacja i brak nadziei”
"Wśród lubelskich graffiti znajdują się trzy prace nawiązujące do ekologii. W dwóch przypadkach skojarzenie z ekologią zostaje podsunięte odbiorcy już na samych początku obcowania z pracą - poprzez użycie zielonego koloru do jej wykonania"

Inglisz gut:

„Zdecydowana większość artystów tworząc swoje prace posłużyła się tak zwanym „dzikim stylem” (wild style)”

„W materiale pochodzącym z Warszawy znajduje się 161 graffiti których tematem są imiona, pseudonimy graficiarzy i 25 prac, które mogą prezentować imię lub załogę (...) Wśród stołecznych imion dominują określenia zaczerpnięte z języka angielskiego (...) Tworzone są one również poprzez wprowadzenie celowych błędów jak „Slid” od „slide”
inne:

"Przykładem takich rozwiązań mogą być dwa graffiti załogi 7dc. W pierwszym przypadku napis 7dc ukazany został na tle wody i pływających w niej postaci, co wywołuje skojarzenia z pływaniem, które lubi wielu młodych ludzi. W drugim przypadku dwa imiona członków tej załogi zostały umieszczone we wnętrzu jakiegoś statku, co sugeruje jego kulisty kształt (...) Graffiti to zdradza zainteresowania jego autorów fantastyką lub beletrystyką”

„Wiele z tych prac kieruje nasze rozważania na problem złego traktowania zwierząt. Niektórzy ludzie kupują psy, często nawet drogie i rasowe. Nie do końca przemyślawszy swoją decyzje, porzucają je później lub przywiązują do drzew w lesie” .


„W centralnym punkcie jednej z prac znajduje się wizerunek zatrutej ryby. Ryba została ujęta frontalnie, co umożliwiło nadanie jej uczuć.”


Read is a must!

Także zapamiętajcie tę pozycję „Graffiti jako forma twórczości i przejaw tożsamości”, Małgorzata Sławek - Czochra. Bobra.


GGE

Dokur wrzód*
Cena
179pln
Dwie dychy
Strony
666
Dwieście trzynaście
Ilość obronionych doktoratów
0
Jeden
Ilość oszukanych
?
37 000 000
(lub odpowiednio mniej obywateli płacących podatki)


*w tabeli Doktura Wrzoda stosujemy zapis słowny, aby tak jak ona, w swym dziele wsadzać możliwie wiele znaków zwiększających objętość książki. Cóż, może wtedy i nam dadzą jakiś tytuł.

Na obrazku zapowiedź okładki kolejnej pozycji przygotowywanej na rynek światowy.
Animal Stencils - Margaret Slavek-Scratch-the-Beaver.



















4 komentarze:

  1. oczywiście bedzie, że jestem niemiły, ale takiej doktorce trzeba wylać na głowe groga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pracę doktorską przegląda jeszcze promotor i recenzują 2 osoby - które uwaga, mają za to płacne - więc naprawdę czytają pracę. Poza tym babeczka pochodzi z KULu...to wiele wyjaśnia
    http://www.kul.pl/art_15202.html

    OdpowiedzUsuń
  3. ahahahahhahhahah, a to nie ona organizuje meeting of styles?

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha Dr Sławek Czochra Bobra + Mgr Kuzioła... i wszystko jasne :D

    https://www.festiwal.lublin.pl/nazwisko,dr-slawek-czochra-malgorzata,nid6641.html

    OdpowiedzUsuń