czwartek, 15 listopada 2012

RAK NAS ZABIJE

Błądząc jak dzieci Men in Blacka we mgle trafiliśmy na bloga Pani Artystki Natalii Rak. Przypomnieliśmy sobie jednocześnie, że Pani Artystka wystawiała swoje prace na Aukcji Pierwszej (i Drugiej chyba też) Polskiego Street Artu w Rempexie. (Przepraszam za te wielkie litery wszędzie, ale dozgonny szacunek i oddanie zjawisku nie pozwala mi pisać tych wielkich słów małymi literami.)

Więc trafiliśmy na tego bloga i widzimy, że Pani Artystka Natalia Rak postanowiła wziąć na warsztat słynny i szałowy Szał Uniesień Podkowińskiego. Nono, jak się nie ma co się umi, to się też nie umi - jak mówi porzekadło. Szał Pani Artystka Rak przekłada na język street art. Nadaje mu niebywałą kolorystykę i dynamikę rodem z murali miast i wsi. Ponadto, w celu ustreetartowienia, na jednym ze zdjęć prezentujących pracę znajduje się logo znanej firmy odzieżowej szanowanej w kręgach graffiti. Miss Natalia Rak - aby nadać dziełu odpowiednią rangę i zainteresować nim potencjalnego odbiorcę na światowym poziomie - nazwała obraz po angielsku - Wildness. Jest to zabieg o tyle uzasadniony, że opis pracy jest również dostępny w wersji EN. Pani Rak poszukuje, ale idzie jej raczej nie tak, a nawet wspak. Natalia próbuje podrabiać stylówę Etam - karykatura z zaciekami itd. Nie kupujemy tego. Nawet nie chcielibyśmy tego sprzedawać. Uważam również, że żeby zabierać się za follow-upy czy covery tak znanych dzieł trzeba mieć duuużo więcej doświadczenia, pokory, szacunku, warsztatu, techniki, flow i paru innych umiejętności.

Przytaczam własnoręczny artystki Rak opis pracy Szał i wpadam w szał. 

"Parę dobrych lat temu zainteresował mnie obraz Władysława Podkowińskiego "Szał uniesień" z 1894 roku. Dopiero teraz jednak zmierzyłam się z takim tematem. "Szał" w mojej wersji jest kontrastowy do wspomnianego powyżej dzieła, zatem: świetlisty, fluorescencyjny, ale dalej mam nadzieję temperamentny i gwałtowny. 130x100 cm, akryl, olej" - co za składnia i sformułowania. Szałowe! - zmierzyłam się z takim tematem albo zainteresował mnie obraz albo jest kontrastowy do (...) dzieła. Profesor Miodek załamuje ręce!

Więc zgodnie z sugestią na końcu opisu z bloga - olewam. I mam nadzieję, że ten Rak nie będzie miał przerzutów.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz